
Trochę się napracowałam nad tym obrazem. Dobranie kolorów, światła, stylu… No i przede wszystkim sprawienie aby obraz był piękny w potocznym tego słowa rozumieniu. Równocześnie, żeby nie był kiczowaty. Bo bardzo łatwo chcąc pokazać coś pięknego, pokazujemy karykaturę piekna czyli kicz. Oczywiście ocena zawsze pozostaje po stronie oglądającego. Jestem pewna , że zaprezentowany tutaj obraz spodoba się znacznej części odbiorców. (Odejmujemy z tego zbioru nabzdyczone antyestetyką lobby kuratorów żyjących na grantach).
Tworzyłam tę pracę przez 30 minut. Algorytm upierał się, żeby wszystkie postaci kobiece były koniecznie w stylu instagrama.Dlatego kilkukrotnie musiałam modyfikować prompta.
Wielka ilość danych treningowych wtłoczonych do łba sztucznej inteligencji (chciało by się napisać Hydry) sprawia, że odpowiednio promptując można uzyskać efekt, który jest oparty na badaniach postrzegania. Algorytm jest nauczony tego co podoba się większości.
I w ten sposób urodziło się ostatnio mnóstwo estetyzujących, podobających się obrazów, imitujących w sposób doskonały malarstwo człowieka. Nie do rozróżnienia dla laika.
W zasadzie można przyjąć, że jeśli wyświetli się na fb lub instagramie jakiś wyjątkowo piękny, wysmakowany i wypracowany do ostatniego szczegółu obraz, który nie miał premiery przed 2020 rokiem to jest to dzieło “artysty digitalnego” i zakupić je mozna w formie limitowanego wydruku.
Powstają jak grzyby po deszczu “galerie online”, gdzie wygenerowane przez AI obrazy można wydrukować na płótnie. Niestety nie zawsze klientów się odpowiednio informuje.
A może ze względu na niską cenę i wielki wybór decydują się świadomie na zakup tego junk artu? Sztuki taniej, szybkiej, przyjemnej, niewymagającej i nie spełniajacej w istocie swojej funkcji -komunikacji człowieka z człowiekiem za pomocą kodu kultury przetworzonego przez ludzką duszę.
Zastanawiam się kto jest konsumentem tego typu “sztuki niesztuki”. Wspaniały, nowy teren do badań dla socjologów kultury.
Autorka jest artystką i maluje obrazy tradycyjnie. Pytanie tylko kiedy to się skończy.
Dodaj komentarz