Rzecz o neonowym bożku.

“And the people bowed and prayed
To the neon god they made”

Cytat z kultowej piosenki z 1965 Simona i Garfunkela “The Sound of Silence” niech stanie się myślą przewodnią mojej refleksji na temat obrazu “Pokłon”.

Cały czas mierzymy się z odpowiedzią na pytanie o bilans korzyści i strat związany z posiadaniem smartfona. To obszerny temat dla socjologów, pole badań dla psychologów, obiecujące perspektywy rozwoju zawodowego dla psychiatrów. Dla mnie podstawowe pytanie dotyczy aspektu kto komu służy w tym duecie? O tym własnie jest mój obraz.W kilku słowach pragnę przekazać jego autorską interpretację.

O współczesnej młodziezy mawia się “pokolenie schylonych głów”. We wszystkich kulturach pochylenie głowy oznaczało wyraz podporządkowania się, szacunku lub uległości.

Tak się składa, że korzystanie ze smartfona zmusza użytkownika do pochylenia głowy. Chcąc niechcąc składa on pokłon. Można się zastanawiać na ile działa tu biofeedback – czy samo ustawienie ciała nie nadaje organizmowi komunikatu podporządkowania? Nie wiem, gdyż to nie moja branża. Ja obserwuję człowieka w mowie jego ciała.

Na przestrzeni całej historii malarstwa nowożytnego pokłon był najczęściej prezentowany w malarstwie sakralnym. Ponieważ miało ono wybitnie silną pozycję przez stulecia, kłaniające się postaci wypełniają płótna kościołów i muzeów od Lisbony po Władywostok.

Trudno nie odnieść wrażenia, że smartfon stał się bożkiem dla wielu współczesnych. Ludzie odchodzą od Boga na rzecz bożka. To tutaj lokują swoją atencję i przed tym pochylają głowę. Bóg jest światłością. A bożek imituje Boga swoją niebieskawą sztuczną poświatą. Święci w malarstwie europejskim malowani byli czasem w chwili ekstazy, ich twarz jaśniała światłem Stwórcy, promień nadprzyrodzonego światła modelował kształt na ich obliczach. Smartfon hipnotyzuje swoim bladym, błękitnym światłem, które sprzyja bezsenności. To inny kolor światła niż dotychczas stosowany w malarstwie.

Ono stało się dla mnie powodem, dla którego zabrałam się za obraz pokazujący adorację bożka. To niebieskie światło jest ciekawe malarsko, jest dobrym pretekstem, aby zilustrować naszą rzeczywistość. Jest głosem w dyskusji o kondycji człowieka.

Dziewczyna na obrazie jest bosa. Aby ułatwić interpretację dopowiem, że w wielu kulturach “zdjęcie sandałów” jest wyrazem szacunku i pokory. Mojżesz zdejmował sandały przy spotkaniu z Bogiem…

Moja bohaterka jest w pozycji swobodnej, nieskrępowanej. Pozornie wolna, a zniewolona. Jej pokłon skierowany jest “do siebie”, jakże inaczej niż w pokłonach oddawanych Bogu lub hołdach wobec suwerenów…Mimowolnie oddaje siebie do dyspozycji swojego bladego bożka, oddaje mu swoją uwagę, energię, myśli i czas. Oddaje mu swoje życie…

„Pokłon Trzech Króli” Sandro Botticelli – (1475),

„Pokłon Trzech Króli” Andrea Mantegna – (około 1495),

Pokłon Trzech Króli” – Peter Paul Rubens (1609),

Pokłon Trzech Króli” – Leonardo da Vinci (1481, niedokończony),

Pokłon Pasterzy” – El Greco (1614),

„Pokłon Trzech Króli” – Albrecht Dürer (1504),

Pokłon Trzech Króli w Soborze Chrystusa Zbawiciela w Moskwie,

Hołd ruski ” i “Hołd Pruski” Jana Matejki (1882),

Pokłon Trzech Króli” autorstwa Gaspara Diasa (ok. 1570),

Pokłon cesarza Teodozjusza” I przed św. Ambrożym” – Pierre Subleyras,

Hołd Prostego człowieka” Giotto di Bondone 1295


Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *