O czym ten obraz?

„Poszukiwanie” Monika Martini-Madej, akryl na surowym płótnie 70cmx70cm 2022

Z tytułem dla obrazu jest czasem kłopot. Można materią werbalną wpłynąć na odbiór wizualny w sposób niezamierzony. Dlatego czasami wolałabym nie nadawać tytułu. Ale z powodów praktyczno-katalogowych trzeba swoje dzieło nazwać po imieniu.

Omawianą tutaj pracę nazwałam „Poszukiwanie”. Nie jest to jedyny tytuł jaki jej nadałam. Był inny, ale zapomniałam jaki.

Dziewczyna z obrazu zwrócona jest tyłem do widza. Może nienazbyt grzecznie, ale bohaterka nie zakłada, że ma kogoś za plecami. Jest skupiona nad czymś co jest daleko, co jest ponad horyzontem i co stanowi cel jej wędrówki. Dziewczyna ma niewielki atrybut wędrowca w postaci niewielkiego plecaka.

Jej determinację w osiągnieciu wyznaczonego celu podkreśla woda , w której jest częściowo zanurzona. Weszła do niej w spodniach, co najwyraźniej pokazuje, że nie jest to morska kąpiel tylko droga, w której nie zważa się na przeszkody.

Rozpalone może od słońca, a może od wulkanu skały formują rodzaj przeszkody. Ale mowa ciała dziewczyny nie sugeruje poddania się i zakończenia wędrówki.

Oto mamy uchwycony moment, w którym następuje „krótki oddech” na zebranie myśli. A myślą jest postanowienie, aby iść dalej. Jest to ułamek chwili, w którym szuka się rozwiązania. To ta sekunda gdzie materializuje się determinacja.

Po spokojnej pozie rozpoznajemy, że dalsza droga jest postanowiona, ale ten moment, w którym znajduje się dziewczyna jest ważny. Widać, że jest zanurzona w aktualnej rzeczywistości, dłonie ma pełne turkusowej wody, która spływa z powrotem do źródła.

Ten kolor ma ważne znaczenie w obrazie. Swoją intensywnością przypomina podświetlone baseny w luksusowych hotelach lub niebiańskie, turkusowe zatoki na rajskich wyspach. Ma przywodzić na myśl wodę bardzo czystą, przyjazną i ciepłą.

Turkus świeci intensywnym światłem dzięki zestawieniu z ciepłą oranżowo-czerwoną formacją skalną i chłodnym białawym tle na surowym płótnie. Taka malarska sztuczka.

Surowe płótno, które wprowadza element sugerujący pewną szkicowość, niedokończenie, dodaje mu w istocie dynamiki. Obraz staje się ” procesem”. Jest nieskończony. Jest myślą wyrażoną za pomocą farby, zawieszoną w czasie. Pokazuje proces poszukiwania. Poszukiwania sensu, poszukiwania odpowiedzi, poszukiwania siebie …

Pojemna symbolika czystej wody, obmycia, oczyszczenia, katharsis, daje, nomen omen morze możliwości interpretacyjnych.

Czy jest to opowieść o poszukiwaniu, które oczyszcza czy o oczyszczeniu, któremu należy się poddać zanim zacznie się poszukiwać?

Odkryłam kilka tropów, wszystkiego nie powiem. Zapraszam widza do własnego poszukiwania.


Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *