
„Wspomnienie”, 70cmx70cm akryl na płótnie
To będzie opowieść o jednym z obrazów. Krótka autorska refleksja nad własną kreacją.
Za prawdziwym obrazem zawsze stoi opowieść. Historia o emocjach, o uczuciach, o głębokim przeżyciu. Poszukiwanie formalne w połączeniu z natłokiem myśli. Tajemnicze spotkanie serca, umysłu i umiejętności. Miejsce, gdzie logika spotyka się z intuicją. Proces syntezy i analizy nieokreślonych przeżyć. Świat pozawerbalny i hermetyczny dla postronnych. Kolorowy odprysk spętanego geniuszu. Uwięzionej siły twórczej, która przełamuje opór ludzkiej materii.
Obraz maluje się częściowo sam. Opowieść, manifestująca się w trakcie pracy nad obrazem, używa artysty jako swojego medium.
Od koncepcji do płótna
O czym jest opowieść we „Wspomnieniu”?
Wszystkiego nie zdradzę, wszystkiego sama jeszcze nie zrozumiałam. Co więcej – wnikliwy obserwator może odkryć coś co zakryte jest przede mną.
Fragmenty ciągów myślowych, tęsknot i zastanowień. Wśród nich współczucie skierowane w kierunku kobiet, które w wyniku wojny musiały zrezygnować ze swoich pasji. Kobiety wykształcone, utalentowane, wyrugowane ze swoich gniazd. Zaczynające nową pracę w nowym miejscu. Jak tancerka, która była primabaleriną i przypomina sobie rolę Kopciuszka. Rolę, którą na serio przeznaczyło dla niej życie.
Światło w oddali niesie nadzieję, ciepło i wspomnienie. A może odwrotnie? Może to smutek na wspomnienie wybuchu?
Struktura pracy
Gęsta faktura obrazu, która w każdym centymetrze pracy tworzy własne mikrokosmosy formalne, abstrakcyjne kompozycje, zaskakujące zestawienie. W mikroskali dzieje się tu wyjątkowo dużo. Tło można pociąć na 100 kawałków. Każdy z nich, powiększony, da nową jakość, odzielny obraz. Malowanie bogatą fakturą daje wręcz namacalną satysfakcję.


Wiem, że ta praca jest niemożliwa do podrobienia przez nikogo. Ma w sobie linie papilarne wibrujących barw, światła, które nie może się zdecydować jaki odcień przyjąć.
Granatowe zacieki atakują kolorową strukturę. Specjalnie, chciałam wlać w pracę trochę przypadku. Tak jak w życiu, wszystkiego nie da się zaplanować…
Zachęcam do zatrzymania się na moment na tej pracy. W czasach wizualnego przebodźcowania pauza nad jednym statycznym obrazem jest wymagająca. Mimo wszystko wierzę ,że dla osób wrażliwych na malarstwo będzie przyjemność .

Dodaj komentarz